Teczki w mojej firmie
W naszym biurze dbamy o to, by każdy aspekt jego funkcjonowania przebiegał w ściśle określonym porządku. Dba o to głównie nasz szef, straszny pedant. Nie uznaje on najmniejszych odstępstw od codziennej rutyny. Równo o ósmej rano, każdy musi już być w biurze w najwyższej gotowości do pracy. Sam również ściśle przestrzega tej zasady. Szczególnie zaś dba o porządek w papierach. Jakiekolwiek niesegregowanie papierów jest w jego mniemaniu jednym z najgorszych przewinień.
By nie narażać się szefowi staramy się jak najlepiej dbać o porządek. Dlatego wszystkie papiery mają swoje przyporządkowane teczki. W ten sposób mamy gwarancję, że żaden dokument się nie zagubi. Szef zakupił nam nawet specjalne półki na teczki, gdzie możemy je segregować by w razie czego mieć możliwość szybkiego odnalezienia potrzebnych nam dokumentów. Osobno segregujemy te dokumenty które dotyczą bezpośrednio naszej firmy, a osobne te które dotyczą naszych kontrahentów.
Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że całe życie naszego biura kręci się wokół teczek. Między półkami gdzie je segregujemy zawsze kłębią się tłumy ludzi, którzy szukają potrzebnych im dokumentów. Najczęściej jednak wszystkie teczki ogląda nasz szef. Naprawdę lepiej się nie pomylić i każdą teczkę włożyć tam, gdzie znajdować się powinna. Jak już mówiłem, nie toleruje on nieporządku. Przekonałem się o tym i ja, kiedy zostałem wezwany na dywanik. Od tego czasu jak najściślej przestrzegam jego poleceń.