Kubica w F1

Wyścig Formuły 1 rozpocznie się, co prawda, najwcześniej o godzinie 13, ale nie znaczy to, że w niedzielę możesz się do woli wylegiwać w łóżku, a potem spokojnie udać się na tor. Popularność wydarzenia, które chce na własne oczy obserwować nieraz i 200 000 osób, w połączeniu z faktem, że większość kibiców wybiera się na tor samochodami, sprawia, iż musisz się przygotować na spędzenie większości niedzielnego przedpołudnia w korku. A kierowcy tacy jak Kubica także.

Jeśli należysz do osób, które znajdują przyjemność w wielogodzinnym przesiadywaniu w samochodzie, to powinieneś zwlekać z wyjazdem do ostatniej chwili. Ponieważ większość torów zbudowano na prowincji, prowadzące do drogi nie wytrzymują natężenia ruchu i skutek jest oczywisty — wielokilometrowy, pełzający korek. W wyścigowy poranek podróż, która każdego innego dnia zajęłaby zaledwie 30 minut, może trwać nawet 4 godziny. Jeśli zamiast kwitnąć w samochodzie, wolałbyś od rana chłonąć atmosferę toru, powinieneś wyruszyć najwcześniej, jak się da, czyli bladym świtem. Nie namawiał Cię do stosowania praktyk japońskich, gdzie zagorzali kibice koczują przy bramkach już w sobotę wieczorem. To przesada, ale z pewnością nie wolno wyruszyć później niż wczesnym rankiem w niedzielę. W czasie jazdy spróbuj dostroić radio do stacji nadającej z toru, dzięki czemu będziesz mógł na bieżąco śledzić sytuację na drogach dojazdowych i na samym torze.Po dotarciu na tor możesz się odprężyć, zdrzemnąć w samochodzie lub zjeść śniadanie. Niedzielny poranek to świetny czas na zakup pamiątek na stoiskach promocyjnych i handlowych rozstawionych przy torze. I nie zapominaj, że przed Grand Prix zapewne odbędzie się kilka pomniejszych wyścigów. Może nawet uda Ci się zobaczyć kierowców Formuły 1 w specjalnej paradzie.

Kubica F1

Wczesne przybycie na tor jest szczególnie ważne dla tych kibiców, którzy me wykupili biletów na trybuny. Kubica przybywa na tor jednak znacznie wcześniej. Im wcześniej przyjdą, tym mają większą szansę na zajęcie dobrego miejsca na ogólnodostępnych obszarach toru. Wielu kibiców będzie z pewnością próbowało usadowić się możliwie blisko linii startu. Może warto wtedy popisać się sprytem, pospieszyć się i, rezygnując ze startu, zająć dobry punkt obserwacyjny gdzieś dalej, przy jednym z widowiskowych zakrętów?

Oglądanie wyścigu na ekranie telewizyjnym podczas pobytu na torze wydaje się dziwactwem, ale w istocie stanowi jeden z lepszych sposobów śledzenia wydarzeń. Inaczej niż na stadionie piłkarskim czy lekkoatletycznym, żadna trybuna na torze Grand Prix nie zapewni widoku na całą wielokilometrową trasę przejazdu. A przecież śledząc wyścig, warto wiedzieć, kiedy dochodzi do wyprzedzania lub kiedy kierowcy zjeżdżają do boksu. Kibice mogą zaopatrzyć się w przenośny, kieszonkowy odbiornik telewizyjny i dostroić go do lokalnej stacji transmitującej wyścig. Mogą też śledzić rozwój wypadków na wielkich ekranach ustawianych przez organizatorów imprezy. Inne rozwiązanie to słuchanie komentarzy nadawanych przez stacje radiowe lub torowy radiowęzeł Terminarz F1. Wyścig jest zwykle komentowany w języku angielskim i w języku miejscowym, więc każdy powinien się zorientować w jego przebiegu. W przyszłości być może będzie można dostrajać przenośne radioodbiorniki do częstotliwości, na których kierowcy komunikują się z zespołami.

Zobacz również